Robot sprzątający ranking 2026 to temat, który co roku przyciąga tysiące osób szukających konkretnych odpowiedzi — nie ogólnych pochwał producenta, ale realnych danych z użytkowania. Przetestowaliśmy osiem modeli przez kilka tygodni każdy, sprawdzając skuteczność ssania, nawigację, mopowanie i pracę z aplikacją. Poniżej znajdziesz wyniki bez upiększeń.
Jak testowaliśmy roboty sprzątające — metodologia oceniania
Każdy robot pracował minimum trzy tygodnie w tym samym mieszkaniu o powierzchni 68 m², z mieszaną nawierzchnią: parkiet, kafle, dywan krótkowłosy i dywan o wysokim runie. Mierzyliśmy rzeczywistą siłę ssania (Pa) weryfikowaną zewnętrznym manometrem, skuteczność zbierania różnych rodzajów zanieczyszczeń (mąka, piasek, sierść kota, drobinki gruzu) oraz czas potrzebny na pełne sprzątanie tej samej trasy.
Ocenialiśmy siedem kategorii:
- Skuteczność ssania na twardych nawierzchniach i dywanach (0-20 pkt)
- Jakość mopowania i precyzja dozowania wody (0-15 pkt)
- Nawigacja i budowanie mapy — częstotliwość kolizji i pominięte strefy (0-15 pkt)
- Praca automatycznej stacji dokującej (0-15 pkt)
- Głośność pracy mierzona w dB(A) (0-10 pkt)
- Jakość aplikacji mobilnej i integracja ze smart home (0-15 pkt)
- Stosunek możliwości do ceny (0-10 pkt)
Łącznie do zdobycia było 100 punktów. Modele bez mopa ocenialiśmy w pozostałych kategoriach, przeliczając wynik na porównywalną skalę.
Roborock i Dreame — topowe modele w tym sezonie
Sezon 2025/2026 należy przede wszystkim do dwóch marek: Roborock i Dreame. Oba producenci wypuścili modele z mopami unoszonymi automatycznie nad dywanami oraz stacjami, które samodzielnie myją i suszą ścierki grzanym powietrzem. To przełom, który wcześniej był zarezerwowany dla urządzeń z segmentu premium powyżej 3000 zł.
Roborock S8 MaxV Ultra — 94/100 punktów
Lider testu. Roborock S8 MaxV Ultra wyposażono w dwie szczotki boczne, szczotkę gumową w centrum oraz system VibraRise 3.0, który unosi moduł mopa o 5 mm przy wjeździe na dywan. W praktyce oznacza to, że dywan krótkowłosy wychodził z testu suchy — robot nie zostawiał mokrych śladów nawet przy najwyższym przepływie wody ustawionym w aplikacji.
Siła ssania to 10 000 Pa, co na dywanie z wysokim runem pozwoliło zebrać 96% wsypanej sierści kotiej przy jednym przejeździe. Stacja ultra czyści ścierki wodą podgrzaną do 75°C i suszy je 45-minutowym procesem gorącego powietrza. Po tygodniu użytkowania ścierki nie wykazywały zapachu stęchlizny — problem, który trapił wcześniejsze generacje robotów mop.
Aplikacja Roborock Home obsługuje strefowanie do 25 pomieszczeń, rozpoznaje przeszkody kamerą i wbudowanym LiDARem (potrafi ominąć sznurówkę czy kabel USB). Głośność w trybie standardowym: 66 dB(A). Cena w momencie testu: około 4200 zł.
Dreame X40 Ultra — 91/100 punktów
Dreame odpowiedziało na Roorocka modelem X40 Ultra, który oferuje siłę ssania 12 000 Pa i podwójne ścierki rotacyjne. W teście zbierania mąki z kafelków X40 Ultra wypadł lepiej niż S8 MaxV — ścierki obracają się z prędkością 200 rpm i przy odpowiednim ciśnieniu dosłownie zeskrobują zaschniięte zabrudzenia. Przy plamiach z kawy sprzed 24 godzin robot był skuteczny w 88% przypadków bez wstępnego namaczania.
Nawigacja oparta na LiDARze i wizji komputerowej budowała mapę nieco wolniej niż Roborock (pierwsze pełne mapowanie: 22 minuty vs 17 minut), ale precyzja pracy na mapie była praktycznie identyczna. Stacja dokująca Dreame X40 Ultra oferuje dodatkowo automatyczne uzupełnianie pojemnika na wodę czystą z zewnętrznego zbiornika 4-litrowego — przydatne przy dużych powierzchniach.
Minusem jest głośność stacji podczas mycia ścierek: 74 dB(A), co w nocy w otwartym salonie jest wyraźnie słyszalne. Cena: około 3900 zł.
iRobot i roboty z segmentu średniego — czy warto płacić mniej
iRobot przez lata był synonimem robotów sprzątających. Dzisiaj marka wraca po przejęciu i restrukturyzacji z odświeżonym portfolio, jednak wyniki testów pokazują, że dystans do chińskiej konkurencji technologicznie urósł.
iRobot Roomba Combo j9+ — 79/100 punktów
Roomba Combo j9+ to jeden z niewielu robotów, który naprawdę wycofuje moduł mopa — chowa go w tylnej kieszeni podczas jazdy po dywanie, zamiast go unosić. Skuteczność ssania (4000 Pa) jest wyraźnie niższa niż u liderów, ale w testach na dywanie krótkowłosym wynik wynosił 89% zebranej sierści, co jest wynikiem akceptowalnym. Na dywanie z wysokim runem spadał do 74%.
Nawigacja j-series od iRobota to mocna strona — robot omijał kable i małe pluszaki ze skutecznością 94% (najlepszy wynik w teście). Aplikacja iRobot Home jest najprostsza spośród testowanych, co dla mniej technicznego użytkownika jest zaletą, nie wadą. Stacja automatycznie opróżnia pojemnik na kurz co 30 dni.
Cena: około 2800 zł. W tym przedziale cenowym j9+ nie ma realnego rywala pod względem jakości omijania przeszkód.
Roborock Q8 Max+ — 77/100 punktów
Roborock Q8 Max+ to model ze średniej półki tej marki — bez kamery, z nawigacją opartą wyłącznie na LiDARze. Skuteczność ssania (5500 Pa) lokuje go między budżetówką a premium. W testach zbierania piasku z parkietu osiągnął 97% w jednym przejeździe, co jest jednym z lepszych wyników w tej kategorii.
Mop jest statyczny i nie unosi się nad dywanami — robot omija je dzięki mapie. To rozwiązanie sprawdza się, gdy dywany są poprawnie zaznaczone na mapie, ale przy nowych meblach lub zmienionym układzie może zawodzić. Stacja automatycznie opróżnia pojemnik. Cena: około 1800 zł, co czyni go jednym z najlepiej wycenionych robotów w teście.
Dreame L10s Ultra Gen 2 — 82/100 punktów
Dreame L10s Ultra Gen 2 zajął czwarte miejsce w rankingu ogólnym i pierwsze w stosunku możliwości do ceny. Przy kwocie około 2600 zł oferuje rotacyjne ścierki, automatyczną stację myjącą i siłę ssania 7000 Pa. Mop unosi się nad dywanami, choć mniej precyzyjnie niż w topowych modelach — przy dywanach z frędzlami robot czasem zostawiał mokry ślad na brzegu.
Aplikacja Dreame Home jest rozbudowana i zawiera tryb głębokiego szorowania — robot wykonuje kilka przejść z rosnącym ciśnieniem ścierki. Czas ładowania od 0 do 100%: 4 godziny.
Budżetowe roboty sprzątające — Xiaomi i co za 800-1200 zł
Dolna granica sensownych zakupów robota sprzątającego to w 2026 roku około 800 zł. Poniżej tej kwoty trafiamy na modele bez LiDARa, które jeżdżą losowo i mają pojemniki kurzu wielkości kawy podróżnej.
Xiaomi Robot Vacuum X20+ — 71/100 punktów
Xiaomi Robot Vacuum X20+ kosztuje około 1300 zł i oferuje LiDAR, siłę ssania 4000 Pa oraz mop ze statyczną ścierką. Brak automatycznej stacji myjącej — ścierkę trzeba płukać ręcznie po każdym sprzątaniu. W testach zbierania zanieczyszczeń wypadł solidnie na twardych nawierzchniach (91% piasku, 87% mąki), gorzej na dywanach (69% sierści).
Aplikacja Mi Home sprawdza się dobrze w codziennym użytkowaniu, integracja z Asystentem Google i Alexa działa bez problemów. Głośność w trybie standardowym: 63 dB(A) — jeden z cichszych robotów w zestawieniu.
Ecovacs Deebot T30S Combo — 75/100 punktów
Ecovacs Deebot T30S Combo to model, który zasługuje na uwagę z jednego powodu: stacja z automatycznym myciem ścierek przy cenie około 1700 zł. Siła ssania wynosi 11 000 Pa (w teście: 88% sierści z dywanu krótkowłosego). Mop rotacyjny unosi się nad dywanami.
Słabością jest aplikacja Ecovacs Home — wielokrotnie wymagała ponownego logowania podczas testu i raz „zapomniała” mapę po aktualizacji oprogramowania. Inżynieria sprzętowa Ecovacsа jest solidna, ale oprogramowanie jeszcze dościga konkurencję.
Roborock E5 Mop — 58/100 punktów
Najtańszy Roborock w teście (około 700 zł) nie ma LiDARa — porusza się na bazie żyroskopu i czujników zderzeniowych. Zbiera kurz skutecznie na twardych powierzchniach, ale trasy sprzątania są chaotyczne, a czas potrzebny na pokrycie 68 m² wyniósł 78 minut wobec 38-42 minut u modeli z LiDARem. Dla małych mieszkań i ograniczonego budżetu to wciąż sensowny wybór.
Jak wybrać robota sprzątającego — na co zwrócić uwagę przed zakupem
Wyniki testu pozwalają sformułować kilka wniosków, które pomogą dopasować model do konkretnego domu.
Powierzchnia i typ nawierzchni decydują o wymaganiach ssania. Przy dywanach z wysokim runem minimum to 6000 Pa — modele poniżej tej wartości będą wymagały kilku przejazdów lub dawać niezadowalające efekty. Na samym parkiecie już 3000-4000 Pa wystarcza do codziennego utrzymania czystości.
Automatyczna stacja myjąca to nie fanaberia. Roboty z funkcją mopa bez automatycznego prania ścierki stają się wektorem przenoszenia brudu po 2-3 sprzątaniach — mokra ścierka nasiąknięta zabrudzeniami rozmazuje brud zamiast go zbierać. Jeśli mopowanie jest ważne, warto zapłacić za stację z myciem.
Przed decyzją sprawdź też te parametry:
- Pojemność zbiornika na wodę (mniej niż 200 ml to problem przy mieszkaniu ponad 50 m²)
- Wysokość robota — modele wyższe niż 10 cm nie wjadą pod wiele kanap i łóżek
- Czas pracy na jednym ładowaniu (optymalnie min. 150 minut dla średniego mieszkania)
- Czy stacja mieści się w planowanym miejscu — topowe stacje mają wymiary 40 x 40 x 50 cm
Rynek robotów sprzątających zmienia się szybko i modele z 2026 roku oferują za 2000-2500 zł to, co rok temu kosztowało 4000 zł. Jeśli szukasz równowagi między ceną a możliwościami, Dreame L10s Ultra Gen 2 i iRobot Roomba Combo j9+ to dwie propozycje warte osobnej analizy przed zakupem. Dla wymagających użytkowników z dywanami i zwierzętami w domu jedynym sensownym wyborem pozostaje Roborock S8 MaxV Ultra lub Dreame X40 Ultra — przy ich możliwościach różnica 400-500 zł między modelami przestaje mieć znaczenie.
Zespół redakcyjny portalu PoznanForum.pl, odpowiedzialny za tworzenie i opracowywanie treści związanych z życiem miasta, tematami społecznymi oraz zagadnieniami interesującymi lokalną społeczność. Autor zbiorowy skupiający osoby zajmujące się przygotowaniem artykułów informacyjnych, opinii i materiałów poradnikowych.
